Cykl “Zobacz, jaki jestem!”

Cykl “Zobacz, jaki jestem!” to zbiór opowieści uwrażliwiających dzieci i dorosłych na dobro zwierząt. Każda bajka przedstawia historię jednego zwierzaka i pozwala zobaczyć go jako żywą istotę, a nie produkt czy zabawkę. Jednocześnie stanowi okazję do rozmowy, wymiany refleksji i perspektyw. 

Poznając losy kolejnych bohaterów, mamy szansę lepiej zrozumieć ich świat i zweryfikować dotychczasowe przekonania, stereotypy, a tym samym dokonywać bardziej świadomych wyborów, które uwzględniają dobrostan nie tylko naszego gatunku.

💚💚💚

Wybierz bajkę:

💚💚💚

"O mopsiku, który nie mógł być psem"

Czy mopsik może prowadzić swój własny dziennik? Chyba tylko w bajkach. Wiecie, w bajkach zwierzaki mogą robić w zasadzie wszystko.

Jednak zapiski w moim dzienniku różnią się od przekazów, jakie znacie z innych opowieści o mopsikowych bohaterach.

💚💚💚

"O śwince, której nikt nie widział"

Wiecie, jak to jest wygrać na loterii? I nie chodzi o fanty, zabawki, pieniądze. Ja na loterii wygrałam życie i każdego dnia trzymam w raciczkach mój szczęśliwy los.

Jestem Sonia. Urodziłam się wiosną, w kwietniu 2019 roku, w hodowli trzody chlewnej. Jak się pewnie domyślacie, jestem świnią. Chciałabym zaprosić was dzisiaj nad mój ukochany błotny basen i opowiedzieć wam moją historię. 🐽

💚💚💚

"O kurczaku, który miał za ciężkie serce"

Czuliście się kiedyś jak ziarenko piasku na ogromnej, bezkresnej pustyni? Kiedy otacza was taki bezmiar i, wydawałoby się, nieskończoność, szanse, że ktoś zauważy właśnie was i pochyli się nad waszym losem są raczej znikome.

Ja nigdy nie byłem na pustyni. Nigdy nawet nie widziałem słońca. Podobno jest duże i ciepłe. Jak mama – kwoka. Tak je sobie wyobrażam. 

💚💚💚

"O słoniku, który nosił cudze szczęście"

Zdarzyło wam się czuć na plecach dotkliwy ciężar cudzych oczekiwań? Taki, pod którym uginały się kolana? I w dodatku taki, którego nigdy nie obiecywaliście dźwigać, a mimo to ktoś wymagał od was, żebyście nosili go „dzielnie i bez marudzenia”? Czasem chodzi o świetne wyniki w szkole, sprawność w jakiejś dziedzinie sportu, osiągnięcia, sukcesy. Innym razem o bycie stale grzecznym, zaradnym, uczynnym czy w ogóle „jakimś”. Przykłady można mnożyć, bo nieskończenie wiele jest ludzkich pomysłów na cudze życie.

💚💚💚

"O kundelku, który nie znał drogi do domu"

Przydarzyło wam się kiedyś niespodziewanie zabłądzić? Pomylić drogę, zgubić z oczu znajome miejsca i ludzi, którzy mogliby przyjść z pomocą? Będąc w takich tarapatach, można czuć niepokój, lęk, niepewność, dezorientację. Pół biedy jeżeli trwa to kilka chwil, po których zaczynamy rozpoznawać otoczenie i wracamy na znajome ścieżki albo pojawia się ktoś, kto pomaga nam się odnaleźć. Zwykle tak właśnie bywa i wszystko dobrze się kończy, a całe zdarzenie staje się wspomnieniem. Niestety, nie w moim przypadku. Mi zagubienie towarzyszy, odkąd pamiętam. Czy to w ogóle możliwe – zgubić się na dobre? Tak. Zwłaszcza jeśli nikt nigdy nie pokazał ci drogi do domu.